|

|
|

|
|
|
Autorem strony jest Michał Biarda - Cod.
Kopiowanie jakichkolwiek elementów strony bez jego zgody zabronione.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wydarzenia:
Wilanów Cup III - Warszawa, 24.09.05 (06.11.2005 20:17)
Trzecie Otwarte Mistrzostwa Wilanowa w Zośkę odbyły się w sobotę 24 września 2005 roku. Tym razem impreza miała, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich edycji, które odbyły się na świeżym powietrzu, charakter bardzo sportowy. Wiktor postarał się o sportową halę, która była dostatecznie duża, żeby rozgrywać jednocześnie freestyle i net (dwa boiska). O tej drugiej dyscyplinie niestety nic nie napiszę, ponieważ interesował mnie tego dnia głównie Free.
Smart Legsowa ekipa pojawiła się w czteroosobowym składzie: Cod, Gobol, Staroń i Junior. Przybyliśmy dość wcześnie, więc nie było jeszcze wielu graczy. Niestety wcale dużo więcej się ich w ciągu dnia nie pojawiło... Prócz Warszawiaków stawili się ludzie z: Nowego Miasta, Łodzi, Wrocławia, Szczecina, Słupska i Polic. Być może o kimś zapomniałem, sorry. Po krótkiej rozgrzewce, poshredowałem trochę z moim klubem, Łodzianami, Gielnikiem i Kubą. To, co zauważyłem, to ogromny progress tego ostatniego oraz Fuba. Nie graliśmy długo, bo niebawem miały się rozpocząć eliminacje Open Free. Były tylko dwie grupy, po siedmiu zawodników w każdej, czyli mniej niż rok temu! Do finału wchodziło po pięciu graczy z każdej grupy. Niespodzianek nie było. Wszyscy najlepiej rozstawieni zawodnicy przeszli dalej. Ja zagrałem najlepszą rutynę w moim życiu, bodajże na sześć dropów. Wyszedłem z drugiego miejsca. Lepszy był tylko Kierpca, ale z nim to raczej trudno wygrać ostatnio ;). Podczas shreda pomiędzy Open Freestyle, a Shred 30, Staroń źle wylądował i skręcił sobie kostkę (albo śródstopie, nie wiem w końcu, co to było). Przykra sprawa, doznać kontuzji podczas zawodów :(. Niestety Marcin musiał pożegnać się ze sceną tego dnia. Na jego miejsce do finału Open wszedł Strzała. Shred 30 przebiegł szybko i sprawnie. Niektórym piłeczka prawie w ogóle nie spadała ;). Niestety, zaraz po tej konkurencji nastąpił zonk. Okazało się, że kamera Wiktora się zepsuła i nic nie nagrała. Podium trzeba było wyłonić "na oko"... Szkoda, bo poziom był dość wysoki i miło było by obejrzeć to raz jeszcze. Pierwsze miejsce przypadło Kierpcy, drugie Budzikowi, a trzecie Piechowi. Wreszczie przyszedł czas na Sick 3. Spodziewaliśmy się wysokoaddowych trójeczek. Niestety bestia nie padła. Najlepsze kombo miało 16 addów. Niestety nie pamiętam, co to było. Tak, czy owak, należało do Piecha i wygrało. Drugi był Budzik z 15 addami. Mnie wreszcie udało się skleić na zawodach Dominatrix > Toe Blur > Pixie Merlin i zająłem trzecie miejsce. Tuż za podium wypadł Kierpca z Sumo > Legbeater > Mullet. Po tej konkurencji miała miejsce mniej więcej godzinna przerwa, żeby gracze zregenerowali siły przed finałami Open. Niestety dla mnie, przerwa ta zadziałała wręcz przeciwnie, ale o tym zaraz. Wpierw miały miejsce inne przejazdy. Do najciekawszych należy rutyna Kuby - zdecydowanie życiówka! Zagrał, jeśli dobrze pamiętam, na trzy dropy, technikę miał bardzo wysoką. Artystyka też była niczego sobie. Ostatecznie zdobył brązowy medal! Podobał mi się również przejazd Gielnika, chociaż kilka double dexów wykonał nieczysto. Ja występowałem jako czwarty od końca. Zszedłem ze sceny pół minuty po wejściu... Strasznie zdropowałem podczas pierwszej ćwiartki mojej rutyny, zestresowałem się i nie byłem zdolny do dalszej gry. Na drugie miejsce podium wszedł Piechu, który zagrał bardzo lajtową, jak na siebie, rutynkę. Złoty medal zdobył Kierpca, który, jak to ostatnio ma często miejsce, zmasakrował resztę graczy :). Zapomniałbym napisać o Women Freestyle! Szczerze mówiąc, absolutnie nie pamiętam, w którym miejscu imprezy odbyła się ta konkurencja. Pamiętam za to bardzo dobrze, jak bardzo rywalizacja, pomiędzy dwoma występującymi w niej zawodniczkami, była wyrównana. Gosia i Karolina, nie dość, że zagrały ogólnie na podobnym poziomie, to miały tyle samo dropów. Ostatecznie zadecydowały pojedyncze noty sędziów i wygrała Gosia. Po szybkiej ceremonii wręczenia pucharów i medali, sprzątnęliśmy halę po sobie i udaliśmy się na afterparty.
Afterek był zaskoczeniem dla wszystkich :). Wiktor zorganizował nocleg w domkach letniskowych w Powsinie. Imprezowaliśmy pod gołym niebem przy ognisku :). Wyszło tanio i naprawdę bardzo fajnie. Miało miejsce dużo footbagowych (i nie tylko) rozkmin. Nie był to zmarnowany czas. Koniecznie trzeba takie coś kiedyś powtórzyć!
Podsumowując, imprezę należy zaliczyć do jak najbardziej udanych! Gratulacje dla wszystkich zwycięzców, ale jeszcze większe propsy dla organizatorów! Z niecierpliwością czekam na czwartą edycję ;).
A oto wyniki:
Open Women Freestyle:
1. Małgorzata Szpulecka (Wrocław)
2. Karolina Modrzejewska (Słupsk)
Open Freestyle:
1. Kamil Wysocki (Słupsk)
2. Damian Piechocki (Police)
3. Kuba Grabarczyk (Nowe Miasto)
4. Wojciech Jamski (Warszawa)
5. Jan Tarnowski (Warszawa)
6. Damian Gielnicki (Nowe Miasto)
7. Damian Zarębski (Łódź)
8. Tomasz Tarczyński (Warszawa)
9. Tomasz Strzałkowski (Warszawa)
10. Michał Biarda (Warszawa)
Open Shred 30:
1. Kamil Wysocki (Słupsk)
2. Damian Budzik (Wrocław)
3. Damian Piechocki (Police)
Open Sick 3:
1. Damian Piechocki (Police)
2. Damian Budzik (Wrocław)
3. Michał Biarda (Warszawa)
Dominatrix > Toe Blur > Pixie Merlin
4. Kamil Wysocki (Słupsk)
Sumo > Legbeater > Mullet
Open Single Net:
1. Piotr Baltrukiewicz (Chocianów)
2. Damian Budzik (Wrocław)
3. Piotr Kościelny (Warszawa)
Open Double Net:
1. Maciej Samborowski & Damian Budzik (Warszawa & Wrocław)
2. Wojciech Jamski & Rafał Andryka (Warszawa & Warszawa)
3. Piotr Kościelny & Paweł Kociołkowski (Warszawa & Legionowo)
Powrót
|
|
|